rodzina Skupień

rodzina Skupień
rodzina Skupień

piątek, 8 sierpnia 2014

Dobra Pani - hrabina Muriel ( cz.1)



Dobra Pani  tak o hrabinie mówiła moja ciotka, gdy w wakacyjne wieczory słuchałam jej opowieści o życiu w Dobrej. Tata wspominał  Muriel  jako trochę dziwaczną jak na tamte czasy kobietę, której zachowanie często wprawiało w zdumienie mieszkańców i służbę pałacu w Dobrej. Zawsze byłam ciekawa, jak wyglądała i jaka była naprawdę ta kobieta, która pod koniec życia tak bardzo zbliżyła się ze swoją kucharką. Dobra Pani niewątpliwie poruszyła wyobraźnię nastoletniej wnuczki owej kucharki, czyli moją.  Bardzo chciałam dowiedzieć się czegoś  więcej o tej Amerykance, która wolała poświęcić swoje życie, niż oddać synów w służbę nazistowskim Niemcom, będąc jednocześnie żoną niemieckiego oficera.

I oto ona – Muriel White ST  ( na zdjęciu już jako matka dwójki dzieci)

                                              ( zdjęcie z archiwum rodzinnego Paul Church)

Muriel  przyszła na świat w bardzo znanej i szanowanej w USA rodzinie.Jej ojciec  Henryk White był przemysłowcem (głównie stal), ale i wielkim dyplomatą. Swoje polityczne aspiracje zaspokajał pracując w sumie dla sześciu amerykańskich prezydentów. Był jednym z sygnatariuszy traktatu wersalskiego. Słynnych przodków miała przyszła hrabina nie tylko po stronie ojca. Rodzina jej matki  Małgorzaty Stuyvensant Rutherfurd równie mocno zapisała się w historii Nowego Świata. Muriel to w prostej linii potomkini Lewisa Morrisa  jednego z twórców Deklaracji Niepodległości USA oraz  Lewisa Morrisa Rutherforda słynnego „księżycowego fotografa”. To on wykonał pierwsze niesamowite jak na połowę XIX w. fotografie  księżyca, słońca i innych planet, wykorzystując do tego własnoręcznie skonstruowane przyrządy.

                              (to jedno z najlepszych zdjęć księżyca wykonane w 1865 przez  dziadka Muriel -
                                                                                      źródło: Wikipedia)

Muriel odebrała staranne wykształcenie. Znała 6 języków i sporo podróżowała wraz z rodzicami.  Mając 19 lat zaczyna aktywne życie polityczne i towarzyskie u boku ojca, zastępując w ten sposób  ciężko chorą matkę. Przyszłej pani na Dobrej musiał podobać się świat polityki, bo nie zaprzestaje swojej działalności nawet po ślubie. 
Muriel i hrabia Hermann Seherr-Thoß pobrali się w kwietniu 1909 r. w Paryżu. Panna młoda miała 29 lat, a pan młody 30. Co dziwne młodzi poznali się dwa miesiące przed ślubem! Co było przyczyną tak szybkiej decyzji? Czy to miłość od pierwszego wejrzenia jak pisały ówczesne europejskie gazety? A może realizacja woli rodziców – połączenie dwóch wielkich fortun europejskiej i amerykańskiej? 

                                                                            CIĄG DALSZY NASTĄPI  

                                                                       ( ślub Muriel w Paryżu - )



(portret matki Muriel Margaret Stuyvensant)